Te informacje przekazał wiceprezydent Brazylii, Jose Alencar, który poinformował, że samolot TAM leciał po kursie zaginionej francuskiej maszyny. Informacja jest jednak niepewna. Doniesienia sprawdza teraz brazylijskie wojsko. O szczątkach samolotu poinformowały również władze Senegalu w Afryce. Ta informacja jest również sprawdzana. Na pokładzie zagnionego Airbusa 330 było co najmniej dwóch Polaków. Maszyna zniknęła z radarów w poniedziałek rano czasu polskiego. Na pokładzie było 228 osób. Zagnieni Polacy kupili bilety w jednym z poznańskich biur podróży. Poza Polakami rejsem AF447 lecieli w większości Brazyliczycy (80). Poza nimi było też 73 Francuzów i 18 Niemców, a także kilku Włochów, Amerykanów, Chińczyków, Węgrów, Hiszpanów, Brytyjczyków, Irlandczyków i Marokańczyków oraz osoby innej narodowości. Air France udało się ustalić, że samolotem podróżowało jedno niemowlę, siedmioro starszych dzieci, 82 kobiety i 126 mężczyzn. Samolot Airbus A330 należący do Air France wystartował z lotniska w Rio De Janeiro w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego. Około 4 rano zniknął z radarów. Przedstawiciele przewoźnika poinformowali, że w maszynę prawdopodobnie uderzył piorun co mogło spowodować awarię instalacji elektrycznej. Około 4.14 samolot wysłał automatyczny sygnał o awarii systemu elektroniczego na pokładzie. Maszyna miała wylądować na lotnisku Charles'a de Gaulle'a w Paryżu o 11.10. Linie Air France uruchomiły dla rodzin pasażerów specjalny numer telefonu: +33 157 021 055. Zaginiony Airbus A-330-200 (F-GZCP) latał od 2005 roku i spędził w powietrzu 18,8 tys. godzin w 2,5 tys. lotów. Ostatni raz przeszedł przegląd techniczny 16 kwietnia. Model A330-200 zabiera na pokład 253 pasażerów w trzech klasach. Jego zasięg to 12,5 tys. km. Czytaj wcześniejszą informację o zaginięciu Airbusa 330. Źródło: Polskie Radio, TVN24, Airbus, Onet.pl |