Plama pozwoli na odnalezienie miejsca, w którym spoczywa wrak A330. Odnaleziono również kolejne szczątki samolotu. Jak informuje TVN24 wśród znalezionych części jest m.in. siedmiometrowy metalowy fragment kadłuba. Nie ma jednak na nim oznaczeń, które pozwalałby jednoznacznie zidentyfikować samolot. Elementy maszyny znaleziono ok. 650 km na północny-wschód od wysp Fernando de Noronha leżących u wybrzeży Brazylii. Na miejsce zmierza m.in. z Francji specjalny statek wyposażony w bezzałogową łódź podwodną. Urządzenie może zejść nawet 6 km pod wodę. Wykorzystane zostanie z pewnością przy poszukiwaniach czarnych skrzynek - informuje Polskie Radio. Jednak jak informuje TVN24 powołując się na kierującego francuskimi poszukiwaniami Louis Arslanian nie wiadomo czy uda się odzyskać czarne skrzynki. Na pokładzie samolotu Airbus 330 należącym do Air France było 228 osób. Maszyna zniknęła z radarów w poniedziałek rano czasu polskiego. Samolot leciał z Rio de Janeiro do Paryża. Źródło: TVN24, Polskie Radio |