Lądowanie na warszawskim Okęciu odbyło się bez żadnych przeszkód. Rzecznik stołecznego portu Jakub Mielniczuk powiedział TVN24, że nie wie co to była za usterka. Jak udało mu się dowiedzieć na pewno nie było zagrożenia bezpieczeństwa lotu. Dodał jednak, że trudno z taką usterką lecieć w dłuższą trasę. Boeing 767 wystartował z Okęcia o 18.00, godzinę później niż planowano. Po trzech godzinach lotu maszyna ponownie znalazła się na stołecznym lotnisku. TVN24 informuje, że po kontroli techinicznej samolot poleci do Nowego Jorku. Ma to nastąpić ok. 23.00 czasu polskiego. Źródło: TVN24 Czytaj o LOT |