Jak informuje TVN24 pasażerowie mieli odlecieć w środę. Kiedy Boeing 767 był już na pasie startowym załoga zdecydowała o powrocie pod terminal. Rzecznik LOT-u, Andrzej Kozłowski powiedział TVN24, że maszyna miała usterkę. Nie chciał jednak powiedzieć co się zepsuło. Po tym jak lot LO015 do Newark został przełożony na czwartek, pasażerowie spoza Warszawy zostali ulokowani w hotelu. W czwartek podróżni odlecieli z Warszawy innym samolotem. Awarii uległa maszyna o numerze SP-LPG. To już kolejna usterka w samolotach LOT latających na trasach transatlantyckich. Kilka dni temu inny Boeing 767 zepsuł się na lotnisku w Nowym Jorku. Uszkodzony został system ciśnienia i klimatyzacji. Rejs był opóźniony o ponad dobę. Wcześniej maszyna lecąca do Polski musiała zawrócić i awaryjnie lądować w Toronto po tym jak wpadła w silne turbulencje. Z Warszawy z opóźnieniem, do Rzeszowa też dzień później Usterka samolotu w Warszawie spowodowała, że później odleci również maszyna z Nowego Jorku do Rzeszowa. Trasę Nowy Jork - Rzeszów obsługuje ten sam samolot co połączenie Warszawa - Nowy Jork. LOT, który miał wylądować w Rzeszowie w czwartek o 14:20 planowany jest na piątek (31.07) na 8.30. Bez zmian odbędzie się natomiast rejs z Rzeszowa do Nowego Jorku. W czwartek po południu w rejs z Rzeszowa do Nowego Jorku wyruszył samolot SP-LPG, który dzień wcześniej nie poleciał do USA z powodu usterki. Jednak jak zapewniał przewoźnik w komunikacie przesłanym do redakcji, "zgodnie z bardzo rygorystycznymi procedurami samolot przeszedł przed startem rutynowy przegląd. Wylot nastąpił o godzinie 17.50 z 220 pasażerami na pokładzie". Poza tym Polskie Linie Lotnicze LOT przypomniały, że dane z realizacji przewozów PLL LOT wskazują, że wykonalność rejsów Boeingami 767 wynosi 99 procent (według Stowarzyszenia Europejskich Linii Lotniczych). Źródło: TVN24, rzeszowairport.pl, LOT
Czytaj o LOT |