Przestrzeń powietrzną otwarto ponieważ poprawiły się warunki pogodowe, a pył wydobywający się z wulkanu na Islandii nie zagraża już samolotom. Otwarcie przestrzeni nie oznacza jednak, że wszystkie rejsy od razu zostaną zrealizowane. Polskie Linie Lotnicze LOT zamierzają w środę uruchomić część swoich połaczeń. Do południa polski przewoźnik planuje uruchomić 80 rejsów. Kolejne zostaną wykonane, jeśli tylko pozwolą na to decyzje władz lotniczych. - Na tę chwilę czekaliśmy od pięciu dni. Cieszymy się, że z całkowitą pewnością co do bezpieczeństwa naszych pasażerów możemy zacząć wznawiać połączenia lotnicze. Zrobimy wszystko, by proces ich wznawiania przebiegał bez zakłóceń tak, by ograniczyć niedogodności dla pasażerów – powiedział prezes PLL LOT Sebastian Mikosz. Już we wtorek wieczorem czasu polskiego do Warszawy wystartowały dwa samoloty z Chicago i Nowego Jorku. Na Okęciu pojawią się odpowiednio o 9:50 i 9:30 w środę. LOT nie może jednak wykluczyć, że przestrzeń powietrzna nad Polską lub częścią państw europejskichh zostanie ponownie zamknięta. Wówczas przewoźnik będzie zmuszony wprowadzić zmiany w rozkładzie lotów. Mimo otwarcia przestrzeni powietrznej swoich rejsów z i do Polski na razie nie wznowią tanie linie lotnicze Ryanair. Już wcześniej irlandzki przewoźnik odwołał wszystkie środowe połączenia. Na razie nie wiadomo co stanie się z lotami planowanymi na czwartek i piątek. Przedpołudniowe loty z i do Polski odwołały też w środę tanie linie lotnicze Wizz Air. Norwegian planuje, że wszystkie jego środowe połączenia odbędą się zgodnie z rozkładem. We wtrek firma Airbus poinformowała, że wykorzystała zaplanowane loty próbne swoich samolotów w celu analizy oddziaływania chmury pyłu wulkanicznego nad Europą na samoloty i wykorzystywane w nich systemy pokładowe. Airbus A380 MSN 4, wyposażony w cztery silniki EA, oraz Airbus A340-600 MSN 360, napędzany silnikami Rolls Royce, wystartowały w poniedziałek z lotniska w Tuluzie. Załogi obu samolotów nie odnotowały żadnych nieprawidłowości i zakłóceń podczas lotu, podobnie inspekcja po zakończeniu lotu nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Informację o wynikach testu Airbus przekazał producentom silników oraz władzom i instytucjom zajmującym się dopuszczaniem samolotów do lotów by wesprzeć je w ocenie bezpieczeństwa ruchu lotniczego w obecnej sytuacji. Źródło: PAŻP, linie lotnicze, porty lotnicze, Airbus |