Lotnisko w Gdańsku szacuje, że gdyby nie wybuch wulkanu na Islandii i zamknięcie przestrzeni powietrznej, kwietniowy wyniki byłby lepszy o 34 tysiące pasażerów. Jednak po czterech miesiącach tego roku wzrost liczby obsłużonych pasażerów wynosi 11,8 procent w stosunku do analogicznego okresu 2009 roku. - Gdyby nie zamknięcie przestrzeni powietrznej nad państwami Europy, moglibyśmy się pochwalić kolejnym, tym razem 22-procentowym wzrostem. Niestety blisko 34 tysiące pasażerów, którzy nie mogli zostać obsłużeni w Gdańsku oznacza dla nas spadek dynamiki. Po pierwszych czterech miesiącach zamiast 18 procent wzrostu, mamy 11,8 procent – mówi Włodzimierz Machczyński, prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy - Udało nam się wyjść obronną ręką z kryzysu, jesteśmy przekonani, że również szybko odrobimy straty po pyle wulkanicznym – dodaje prezes Machczyński – ostatnio zainaugurowane połączenia do Barcelony, Girony i Berlina z pewnością przyczynią się do wzrostu liczby pasażerów korzystających z Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Źródło: Port Lotniczy Gdańsk Czytaj o lotnisku GDAŃSK RĘBIECHOWO |