Nowe przepisy miałyby obowiązywać od kwietnia przyszłego roku. Zakładają one m.in. zniesienie obowiązującego od czterech lat zakazu wnoszenia na pokład samolotów płynów i żeli w objętości przekraczającej 100 ml w jednym opakowaniu i 1000 ml łącznie. Równocześnie to lotniska we własnym zakresie miałyby zapewnić taki sam poziom bezpieczeństwa jak obecnie. - Nie ma obecnie skutecznej metody kontroli płynów, którą można byłoby stosować na masową skalę. Dostępne dziś technologie i specjalistyczne urządzenia kontroli bezpieczeństwa nie pozwalają na wiarygodne, a zatem bezpieczne zniesienie dotychczasowych ograniczeń i zmianę procedur. Ich zastosowanie wygeneruje jedynie znaczące i źle uzasadnione koszty, dając złudzenie bezpieczeństwa – mówi Michał Marzec. Dyrektor Marzec wystosował pismo do Tadeusza Jarmuziewicza, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury oraz Grzegorza Kruszyńskiego, Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, w którym prosi o rozważenie możliwości zainicjowania działań mających na celu zmianę unijnych uregulowań prawnych dających możliwość czasowego odstąpienia od wymogu stosowania wyżej wymienionych procedur i urządzeń. Podobny apel do Komisarza ds. Transportu Siima Kallasa wystosowała Europejska Rada Lotnisk (ACI Europe), zrzeszająca kilkaset portów lotniczych w całej Europie. - Urządzenia, które przeszły testy nowych metod kontroli płynów, aerozoli i żeli nie są odpowiednie do użytkowania w działaniach operacyjnych portów lotniczych – pisze w liście Oliver Jankovec, dyrektor generalny ACI Europe. Źródło: Port Lotniczy Warszawa |