Pasażerowie postanowili jednak nie opuszczać terminala lotniska w Dublinie. Narzekają na to, że nikt z linii Ryanair nie przyszedł im z pomocą i nie przekazał żadnych informacji. Jak podaje portal tvn24.pl przedstawiciele Ryanair straszyli policją tych, którzy nie chcieli opuścić portu lotniczego. W czwartek z Dublina do Polski nie odleciało kilka samolotów linii Ryanair: do Krakowa, Łodzi, Poznania, Rzeszowa i Wrocławia. Polacy nie byli jedyną poszkodowaną grupą. Od rana w stolicy Irlandii odwoływano dziesiątki lotów, a po godzinie 18:00 lotnisko całkowicie zamknięto z powodu opadów śniegu. Łącznie w Dublinie ucierpiało około 40 tys. pasażerów. W piątek rano przywrócono ruch na lotnisku w Dublinie. Samoloty zaczęły normalnie startować i lądować. Podróżni narzekają jednak, że Ryanair nie chce podstawić dodatkowych samolotów, by zabrać pasażerów, którym w czwartek odwołano rejsy. Przewoźnik tłumaczy, że nie ma dodatkowych maszyn. Kłopoty są także na polskich lotniskach. W piątek rano mgła utrudniała ruchu w porcie w Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. Na Pomorzu nie wylądowały samoloty z Ryanair z Bremy i Londynu. Pierwszy poleciał do Warszawy, drugi do Łodzi. Opóźnienia i odowłania rejsów widnieją na tablicy przylotów i odlotów lotniska we Wrocławiu. Nie wylądowały samoloty z Warszawy i Dusseldorfu. Poważnie opóźnione są inne rejsy. Wrocławskie lotnisko zmaga się z mgłą od środowego wieczoru. W piątek około południa sytuacja zaczęła wracać do normy i rozpoczęły się starty i lądowania samolotów. Opóźnienia są także na lotnisku w Poznaniu. Tam również ruch lotniczy utrudnia mgła. Zima zaatakowała również we Francji. Na paryskim lotnisku Charles'a De Gaulle'a odwołano 400 z 1600 lotów. Źródło: tvn24.pl, polskie lotniska |