| fot.: LOT
|
Sygnał pojawił się tuż po stracie z lotniska we Wrocławiu. Samolot miał lecieć do Monachium. Jak informuje telewizja TVN24 do zdarzenia doszło dziś rano. Był to lot nr 367 do Monachium. Andrzej Kozłowski z biura prasowego LOT powiedział telewizji TVN24, że samolot musiał zawrócić po kilku minutach na lotnisko, bo sygnalizacja w kokpicie pilotów informowała o nieprawidłowym funkcjonowaniu jednego z silników. Dodał, że nie było to lądowanie awaryjne, a normalne. Lot do Monachium został jednak odwołany. To już kolejny przypadek awarii w samolotach EuroLOT w ostatnich dniach. Wczoraj popsuł się jeden z silników samolotu lecącego z Warszawy do Krakowa. Maszyna awaryjnie lądowała w stolicy. Kilka dni wcześniej, tuż po starcie, ogień pojawił się w jednym z silników samolotu Rzeszów - Warszawa. Maszyna zawróciła do podrzeszowskiej Jasionki. Źródło: TVN24 |