Synoptycy z IMGW poinformowali, że chmura z pyłem wulkanicznym od rana jest nad południowo-zachodnią Polską. Jednak jak mówił Grzegorz Hlebowicz, stężenie pyłu, który się w niej znajduje jest niegroźne dla silników samolotów. Rzecznik PAŻP dodał, że dodatkowo na tym obszarze spodziewane są opady deszczu, które zmniejszą i tak małe stężenie pyłu. Hlebowicz mówił, że ani dziś, ani w najbliższych dniach nie planuje się ograniczania ruchu lotniczego nad Polską. Eksperci z Islandii poinformowali, że wulkan nie jest już tak aktywny jak kilka dni temu. Pył wyrzucany jest na wysokość 2 km, a nie jak to było wcześniej na wysokość 20 km. To oznacza, że najbardziej niebezpiecze dla samolotów stężenie cząstek znajduje się tylko w sąsiedztwie wulkanu. Problem może stanowić jedynie stara chmura przemieszczająca się nad Europą. W środę rano zamknięte zostały dwa niemieckie lotniska - w Bremie i Hamburgu. Pozostałe działają normalnie. Źródło: Polskie Radio, Eurocontrol, PAŻP |