| Krótszy czas na przesiadki w Warszawie ma spowodować, że będzie więcej możliwości połączeń, fot.: LOT
|
Będzie on uzależniony od trasy, na które podróżuje pasażer. Nowe czasy przesiadek na połączeniach krótko i średnio dystansowych: - 30 minut, gdy przylot jest ze Strefy Schengen a wylot do Strefy Schengen lub Strefy Non-Schengen - 35 minut, gdy przylot jest ze Strefy Non-Schengen a wylot do Strefy Schengen lub Strefy Non Schengen - 40 minut na połączeniach długodystansowych oraz przylotach z Erewanu i Tel Avivu. LOT zgłosił już plany IATA czyli Międzynarodowemu Zrzeszeniu Przewoźników Powietrznych. Wprowadzenie krótszego czasu przesiadek tzw. Minimum Connecting Time (w skrócie MCT) umożliwi pasażerom LOT-u szybszy transfer na kolejny rejs na Lotnisku Chopina. Dodatkowo, podróżni linii będą mieli większy dostęp do bogatej oferty połączeń polskiego przewoźnika. Krótszy MCT zwiększy bowiem liczbę dostępnych rejsów LOT-u na które pasażerowie będą mogli przesiąść się na warszawskim lotnisku. W aktualnym rozkładzie LOT-u, w wielu przypadkach, nie ma możliwości zaproponowania Pasażerom połączeń np. z portów regionalnych, ponieważ czas przesiadki jest krótszy niż obecnie obowiązujące 40 minut. - To kolejne udogodnienie LOT-u i lotniska w Warszawie wprowadzone z myślą o naszych pasażerach oraz ich wygodzie podróży. Co ważne, skrócony czas przesiadki obowiązywać będzie na Lotnisku Chopina, które jest dla naszych linii strategicznym portem. W ten sposób zapewnimy podróżnym LOT-u nie tylko szybszy transfer na samym lotnisku, ale także szerszy dostęp do połączeń w systemie rezerwacyjnym przewoźnika – mówi Marcin Piróg, Prezes Zarządu PLL LOT S.A. - Wierzę, że nowe rozwiązanie będzie korzystne dla pasażerów LOT-u, którzy szybciej i wygodniej dotrą do celu swojej podróży - dodaje Marcin Piróg. - Wprowadzenie tak krótkiego MCT jest efektem dobrej współpracy przewoźnika z portem i podjętych przez nas wspólnie zmian organizacyjnych w procedurach obsługi statków powietrznych i odpowiedniego dostosowania infrastruktury lotniska. Dzięki temu znacząco zwiększyła się atrakcyjność Lotniska Chopina jako portu przesiadkowego dla pasażerów LOT-u – podkreśla Michał Marzec, dyrektor Lotniska Chopina w Warszawie. - Z taką ofertą możemy bez kompleksów rywalizować z największymi hubami i przyciągać pasażerów z całej Europy Środkowej i Wschodniej – dodaje. Około 10 procent pasażerów korzystających z warszawskiego portu, to pasażerowie transferowi. Skrócenie czasu Minimum Connecting Time, a także nowe międzykontynentalne połączenia planowane przez LOT pozwolą zwiększyć tę liczbę co najmniej dwukrotnie. Źródło: LOT Czytaj o LOT |