Latajznami.pl: Jak Pan ocenia 2009 rok dla poznańskiego lotniska. Czy liczba odprawionych pasażerów jest zadowalająca czy jednak spadek na poziomie 0,2 procent trochę martwi?
Mariusz Wiatrowski, prezes Portu Lotniczego Poznań-Ławica: Biorąc pod uwagę kryzysowe okoliczności, wynik Portu Lotniczego Poznań-Ławica jest satysfakcjonujący. Zgodnie z naszymi założeniami, z poznańskiego lotniska skorzystała podobna liczba pasażerów, jak w roku 2008, a dokładnie 1 271 757 osób. Odnotowany spadek w wysokości 0,2% jest stosunkowo niewielki na tle wyniku krajowego, szacowanego przez ULC na blisko -9% w porównaniu do roku 2008.
L: Gdyby nie loty czarterowe to wyniki w Poznaniu nie byłyby tak dobre. Jakie nowości czarterowe przygotował Poznań na sezon letni 2010?
M.W.: Co roku oferujemy naszym klientom nowości, starając się, aby wybór był jak najciekawszy. Latem 2010 po raz pierwszy będzie można z Poznania polecieć do hiszpańskiej Malagi, Las Palmas na Gran Canarii i Izmiru w Turcji, a poza Europę – do Agadiru w Maroku. Pewne modyfikacje są jeszcze możliwe w ciągu roku, gdyż dużo zależy od popularności danego miejsca i preferencji pasażerów.
L: Skoro mówimy już o nowościach czarterowych, to proszę powiedzieć, jakich nowych kierunków możemy się spodziewać w ruchu regularnym?
M.W.: Niskokosztowe linie lotnicze ogłosiły kilka nowych kierunków z Poznania. Na przełomie marca i kwietnia rozpoczną się przeloty do Mediolanu–Bergamo oraz Paryża-Beauvais, oferowane przez Wizz Air. Wtedy też w rozkładzie lotów pojawi się Barcelona-Reus, obsługiwana przez Ryanair’a. Ponadto, przewoźnik ten ogłosił niedawno połączenie do Mediolanu–Bergamo, którego inauguracja przypadnie w maju. Na tym kierunku obaj niskokosztowi przewoźnicy będą ze sobą ostro konkurować.
L: Na jakim etapie są teraz przygotowania lotniska w Poznaniu do Euro 2012? Co jest jeszcze do zrobienia i co będzie zrobione? Czy obecny terminal i cała infrastruktura lotniskowa wystarczą by obsłużyć większy ruch pasażerski?
M.W.: Zacznę może od naszych możliwości – w tej chwili spełniamy progowe wymagania UEFA dotyczące przepustowości, szacowane na poziomie 8 tysięcy pasażerów w ciągu 10 godzin przed i po meczu. Takie obliczenia oparto na analizie położenia geograficznego Poznania, możliwości zastąpienia transportu lotniczego kołowym lub kolejowym oraz możliwości zakwaterowania w naszym mieście. Sprawdzona w praktyce przepustowość terminala Ławicy przez 10 godzin to 9 tysięcy odprawionych osób. Podkreślę, że został on zaprojektowany do obsługi 1,5 miliona pasażerów rocznie. Choć jego możliwości nie są w pełni wykorzystane, powoli zbliżamy się do granicy, do której w roku 2009 zabrakło 280 000 pasażerów. Stąd też inwestycyjne plany rozbudowy, dla których obsługa zintensyfikowanego ruchu pasażerskiego w trakcie rozgrywek EURO jest dodatkowym bodźcem. Wracając do wymogów UEFA, wymagana przepustowość maksymalna w ciągu 10 godzin przed i po meczu wynosi 20 000 osób. Realizujemy różne zadnia inwestycyjne, aby ją osiągnąć – przede wszystkim budowa równoległej drogi kołowania ze ścieżkami szybkiego zejścia oraz budowa kolejnych miejsc postojowych na płcie. Także rozbudowa terminala, która jest w zaawansowanej fazie projektowej, a prace budowlane rozpoczną się jesienią tego roku. Istnieje również program udostępnienia infrastruktury portowej jako dodatkowy terminal tymczasowy.
L: Dwa lata temu Wizz Air otworzył w Poznaniu swoją bazę. Jak Pan ocenia ten okres działalności przewoźnika i czy mimo wszystko nie ma pewnej stagnacji. W innych polskich bazach Wizz Air umieszcza coraz to nowe samoloty, a w Poznaniu na razie nie.
M.W.: Minione dwa lata oceniam bardzo pozytywnie, gdyż Wizz Air obsługuje stosunkowo dużo połączeń z Poznania, w różne miejsca w Europie. Niedawno ogłosił kolejne dwa kierunki, więc traktuje nasz port rozwojowo. Pozostałe polskie bazy tego przewoźnika w przeważającej większości działają dłużej, stąd ich ustabilizowanie się. Poza tym niezmiernie ważną rolę odgrywają lokalizacja i specyfika regionu – w porcie warszawskim czy katowickim siła oddziaływania jest znacząca. Należy jednak podkreślić istotny wzrost ruchu pasażerskiego w ubiegłym roku na kierunkach obsługiwanych przez Wizz Air.
L: We wrześniu remontowane będzie lotnisko na warszawskim Okęciu. Ktoś będzie musiał przejąć ten ruch. Czy Poznań jest w stanie pomóc Warszawie?
M.W.: Oczywiście, jesteśmy jak najbardziej otwarci! Jednak z rozmów z przewoźnikami wynika, że nie będzie takiej potrzeby, gdyż planują oni albo zrezygnować z rejsów w dni, kiedy Okęcie będzie nieczynne, lub wykorzystać najbliższe lotnisko w Łodzi. Problem ograniczenia operacji na Okęciu w tym czasie w praktyce sprowadza się do wyłączenia z ruchu lotniczego przez kilka dni w ciągu trzech kolejnych weekendów.