Według pilota kpt. Jarosława Stana, który skomentował te wyniki, sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji załogi. Była to bardzo poważna sytuacja. Awarii uległo większość wskaźników zarówno kapitana jak i drugiego pilota. Według specjalisty zepsuł się system automatycznej kontroli ciągu silników, system położenia horyzontalnego samolotu oraz autopilot. Usterki zaczęły się o 2.10, a zakończyły o 2.14. Piloci w tym czasie, w tak poważnej sytuacji, powinni podjąć natychmiastową decyzję o wodowaniu. Przypomnijmy - w katastrofie Airbusa 330 linii Air France zginęło 228 osób. Źródło: TVN24, onet.pl |