Przemieszczająca się chmura pyłu wulkanicznego spowodowała, że wiele lotów w Europie zostało odwołanych. Przed wybuchem wulkanu i wydarzeniami, które nastąpiły w jego następstwie, easyJet prognozował, że w kwietniu 2010 dostępnych będzie około 5 milionów miejsc, a liczba przewiezionych pasażerów wyniesie około 4,3 miliona. Tym samym wskazywałoby to na wzrost liczby pasażerów o 14 procent przy współczynniku obłożenia miejsc wynoszącym 86,2 procent. Okazało się jednak, że współczynnik obłożenia miejsc w samolotach był o 1 procent mniejszy niż zakładany. Wynik ten jest jednak lepszy od tego z kwietnia 2009 roku o 1,1 procent. W komunikacie z 19 kwietnia 2010 easyJet poinformował, że w wyniku rozprzestrzeniania się chmury pyłu wulkanicznego znad Islandii konieczne będą zmiany w rozkładzie lotów. W wyniku tych wydarzeń, z łącznej liczby 750 tys. pasażerów, których loty zostały odwołane, około 200 tys. pasażerów utknęło na lotniskach. Jednak już w ciągu pięciu dni od wznowienia ruchu lotniczego, easyJet udało się przewieźć wszystkich pasażerów bezpiecznie do domu. Było to możliwe dzięki uruchomieniu dodatkowych lotów „ratunkowych” na tych trasach, gdzie występowały największe przeciążenia. Źródło: easyJet Czytaj o EASYJET |